Europa Holandia

Zwiedzanie Amsterdamu i wrażenia z noclegu na łodzi.

Pod koniec września spędziłam kilka dni w Amsterdamie. Wzięłam udział w konferencji poruszającej tematykę podróży służbowych, jako że tym zajmuję się na co dzień. Organizator zaoferował mi również poprzedzający wydarzenie jednodniowy warsztat Airbnb dla Biznesu* zapewniając voucher na nocleg w dowolnym miejscu dostępnym na portalu. Dzięki przedłużeniu pobytu, miałam szansę nie tylko na zwiedzanie Amsterdamu, ale też okazję, aby wrócić z jakimś autentycznym przeżyciem, nieco innym niż tylko wizyta w coffee shopie. ;) Pozwoliło mi to znów zrobić w życiu coś po raz pierwszy – zamieszkałam na łodzi.

Zwiedzanie Amsterdamu – drugi brzeg kanału IJ

Zanim jednak zaprowadzę Was do mojej kajuty, chciałabym wspomnieć o dwóch wyjątkowych obiektach, bez których zwiedzanie Amsterdamu byłoby niepełne. Oba mieszczą się na drugim brzegu dzielącego miasto kanału IJ.

Na drugi brzeg IJ można dostać się w kilka minut promem w kierunku Buiksloterweg odpływającym z naprzeciwka budynku dworca Amsterdam Centraal. Rejs jest bezpłatny dla pieszych, rowerzystów i motocyklistów (mój klip z instastories).

EYE Filmmuseum – Holenderski Instytut Filmowy

Dynamicznej bryły Holenderskiego Instytutu Filmowego nie sposób nie zauważyć. Budynek zaprojektowany przez Delugan Meissl Associated Architects mieści w sobie archiwum filmowe i muzeum zarówno kina holenderskiego, jak i światowego. Kolekcja zawiera 37000 filmów, 60000 plakatów, 700000 zdjęć i 20000 książek. Najstarsze materiały pochodzą z 1895 roku, z początków przemysłu filmowego w Holandii.

Spotkanie z białą konstrukcją przypomniało mi to niesamowite uczucie, gdy po raz pierwszy stanęłam przed Operą w Sydney.

zwiedzanie amsterdamu

W budynku mieści się też restauracja oferująca wspaniałe widoki, sklep z filmowymi gadżetami, z którego przywiozłam mnóstwo pocztówek, sale kinowe i interaktywne atrakcje dla zwiedzających. Można na przykład malować na ścianie kolorowe plamy wymachując rękoma (wideo).

A’DAM Toren – punkt widokowy z huśtawkami

Tuż obok instytutu wyrasta najwyższy budynek w Amsterdamie – wieża A’DAM (Amsterdam Dance and Music). Liczący 22 piętra biurowiec zaprojektowany został przez Arthura Staal’a i ufundowany przez Royal Dutch Shell, brytyjsko-holenderski koncern petrochemiczny. W latach 1971-2009 mieściła się tam jego siedziba.

Na 19 piętrze budynku mieści się restauracja Moon, której podłoga kręci się na okrągłej platformie i można stamtąd zobaczyć panoramę miasta w 360˚.

Na 20 i 21 piętrze znajduje się punkt widokowy, również w 360˚ (ceny biletów). To tam znajdują się niesamowite huśtawki, które niespodziewanie dostrzegłam z dołu oglądając bryłę budynku (wideo). Huśtanie się na nich musi być niezwykłym przeżyciem! Niestety nie miałam czasu, by tam pójść, ale kiedyś na pewno to się wydarzy.

Warsztaty Airbnb odbywały się w właśnie w A’DAM Toren. Pierwszym zachwytem po przekroczeniu automatycznych drzwi budynku była tętniąca kolorami, tańcząca winda prowadząca do biura, a kolejnymi – widoki z przeszklonych ścian.

 

zwiedzanie amsterdamu

Łódź Tasmania – spełnione marzenie pary filmowców

Szukając noclegów w różnych częściach świata zawsze kieruję się intuicją. Zazwyczaj jest tak, że to miejsce mnie do siebie w nienazwany sposób przyciąga, od pierwszego zdjęcia czy zdania napisanego przez właściciela. Jest tak szczególnie w przypadku couchsurfingu – na szczęście nigdy nie miałam negatywnych doświadczeń ze strony gospodarzy, u których często nocowałam podróżując w pojedynkę, choć słyszałam wiele różnych historii. Tak było również w przypadku wyboru łodzi w Amsterdamie. „We were able to build our dream (…) so you can share our experience” – mówi oferta. Decyzja podjęta. Wybrałam miejsce należące do kreatywnych ludzi z wielkim marzeniem, które udało się zrealizować.

Sonja i jej partner pracują przy filmie i w telewizji. Chcieli stworzyć swoje połączone z domem studio na wodzie. Tasmania o wymiarach 32×6 po sześciu latach budowy od zera, została zacumowana do obecnej przystani w 2011 roku.

Na skraju centrum Amsterdamu, tuż przy przystanku autobusu linii 48, znajduje się rząd siedemnastowiecznych magazynów. Do cumowiska oddzielonego od głównej ulicy można dojść wyłącznie przez maleńkie uliczki.

Docieram tam późnym wieczorem po zmroku i z lekka się niepokoję, bo nie palą się tam latarnie i jest zupełnie ciemno. Jak znajdę swoją łódkę? Chlupot wody przyprawia mnie o dreszcze. Na szczęście przy molo dostrzegam tablice z numerami domów-łodzi. Trafiłam!

nocleg na łodzi

Wieczorem, już w piżamie, wychodzę na pokład i wpatruję się w rozgwieżdżone niebo popijając lampkę musującego wina. Przed przyjazdem Sonja upewniła się, jakie wino lubię najbardziej i butelka chłodziła się w lodówce.

Pokój, a raczej kajuta, jest bardzo przestronna i wyposażona we wszelkie udogodnienia potrzebne w podróży służbowej. Świeże kwiaty, owoce, pieczywo, pełna lokalnych pyszności lodówka, kilka rodzajów dobrej kawy – cieszę się, że nie muszę robić dodatkowych zakupów.

Przez okno nad łóżkiem przed snem wpatrywałam się w gwiazdy. Okrągłe okienka zasłoniłam drewnianymi włazami.

Łazienka jest nowoczesna, przestronna i czysta. Dostępne są trzy komplety ręczników oraz ekologiczne kosmetyki dobrej jakości.

Prócz przewodników ułatwiających zwiedzanie Amsterdamu i ciekawych książek do poczytania przed snem, na regale znajduję też album upamiętniający budowę i cumowanie Tasmanii.

Nie mogę przestać wypatrywać przez okrągłe okienka.

Wczesnym rankiem niebo spowijają chmury, ale po paru godzinach przejaśnia się i wychodzi słonko. Sąsiedzi opuszczają swoje łodziodomy (bo jak przetłumaczyć słowo houseboat?) w mokrych włosach tuż po prysznicu, pozdrawiają mnie z uśmiechem, wsiadają na rowery i ruszają do pracy.

nocleg na łodzi

Na łodziach ustawione są stoliki i krzesełka, przy których mieszkańcy zajadają śniadania i urządzają grille. Na molo ustawione są rośliny w donicach i rowery. Właściciele Tasmanii również oferują dwa rowery do bezpłatnego korzystania.

zwiedzanie amsterdamu

Prywatny taras właścicieli jest przestronny, podobnie jak nowoczesne wnętrze, które starałam się podejrzeć przez okna.

Nocowanie na łodzi było świetnym doświadczeniem, które na pewno jeszcze kiedyś powtórzę. Kładąc się do łóżka, bałam się, że będzie bujać, ale delikatne kołysanie i widok na gwiazdy okazały się idealną kombinacją na mocny sen.

Wady? Nie zauważyłam żadnych. Standard był wysoki i taki, jakiego się spodziewałam. Właściciele bardzo serdeczni i otwarci. Cena jest dość wysoka, ale Amsterdam jest drogi (przeraziły mnie ceny w sieciowych restauracjach, więc jak stereotypowy Polak na wakacjach, robiłam sobie kanapki z dostępnych na śniadanie produktów ;) ).

Warto, zarówno służbowo, jak i prywatnie!

Mam nadzieję, że zwiedzanie Amsterdamu tym razem bez motywu kolorystycznego przypadło Wam do gustu. Mieliście okazję nocować na łódce? Jak wrażenia?

Strona EYE Filmmuseum: eyefilm.nl
Strona A’DAM Toren: adamtoren.nl
Nocleg na łodzi: airbnb.pl

Jeśli chcielibyście wypróbować usługę Airbnb lub Airbnb dla Firm, tutaj możecie usyskać zniżkę 100 PLN na pierwszy pobyt w nowym miejscu.

* Wpis nie jest utworzony we współpracy z portalem Airbnb. Zawiera on wyłącznie osobistą recenzję na temat usługi.