Australia

Opera w Sydney i śniadanie na trawie.

W czasie, gdy coraz częściej czuć w powietrzu przeszywający chłód, myślami wracam do ciepłych miejsc. Tym razem jest to Opera w Sydney i spacer nad zatoką. Siadam na trawie po swojej lewej widząc rusztowania Harbour Bridge i dziubiącego w trawie ibisa – dziwacznego, białego ptaka z długim, czarnym, wygiętym dziobem.

pllll

SAM_2609

Ze spożywczaka tuż za hotelem Hyatt, na tarasie którego pewnego słonecznego popołudnia Brad kłócił się z Angeliną, przyniosłam kawę i ciasteczka. Latte smakuje wybornie, tu i teraz. Nie chcę, by kiedykolwiek się kończyła.

Siedzę na trawie w Australii i wcinam ciasteczka, tak po prostu.

Na razie przez jakiś czas obserwuję gmach opery z dystansu, by przygotować się na to pierwsze, wyjątkowe spotkanie. Ekscytuję się, jak przed pierwszą randką.

SAM_2600

Tuż przede mną dziewczyna o idealnie wyrzeźbionej sylwetce ćwiczy jogę. Po mojej prawej, Azjatka w sukni ślubnej pozuje do zdjęcia: sama, z mężem, znów bez męża. Spoglądam na gigantyczny statek, który podpływa właśnie do przystani. To największy statek pasażerski, jaki kiedykolwiek widziałam!

Odstawiam kubek i kładę się na plecach spoglądając w niebo.

Chmury przesuwają się, jak w time-lapsie.

Sydney, jestem w Sydney!

SAM_2469

SAM_2590

Powoli kieruję się w stronę połyskującej w słońcu białej korony. Przechodzę przez sam środek Circular Quay, gwarnej przystani dla promów, którymi mieszkańcy i turyści przemieszczają się w różne dzielnice miasta.

portowe

Mijam drogie knajpki i galerie sztuki z imponującymi dziełami Aborygenów. Dyskretnie robię zdjęcie, by spróbować w domu odtworzyć misterny styl malarstwa na swoim płótnie.

SAM_2666

Jest i ona: Sydney Opera House.

Stal, beton i szkło.

Stoję pośrodku placu pełnego ludzi blokując ruch.

Stoję i patrzę, analizując każdy biały kafelek i wygięcie ogromnej, eleganckiej muszli, o której tak niedawno informacje do ostatniego szczegółu wkuwałam do matury z historii sztuki. Obchodzę ją dookoła, patrząc jak nastrój wokół zmienia się wraz z odcieniem nieba i chmur. Fenomenalna. Fascynująca.

Czy to się dzieje naprawdę?

Untitled design

SAM_2444

SAM_2605

SAM_2447

SAM_2448

Opera w Sydney – informacje praktyczne:

Budynek został zaprojektowany w większości przez duńskiego architekta Jørna Utzona, choć projekt był wielokrotnie zmieniany. Opera wpisana jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Gmach budowany był w latach 1957-1973. Posiada cztery sale: koncertową na 2700 miejsc, operową na 1550 miejsc, teatralną na 550 miejsc i kameralną z 420 miejscami. Koszt inwestycji wyniósł 102 miliony dolarów australijskich. Na otwarcie przyleciała specjalnie królowa brytyjska, Elżbieta II.

Operę wewnątrz można zwiedzać z przewodnikiem ($37), a bilety na koncert lub przedstawienie można kupić zgodnie z instrukcjami.

Przystanek autobusowy: Circular Quay.

Zapisz

Zapisz