Belgia Europa

Spacer po Gandawie – garść belgijskich wspomnień.

Listopad w Belgii przed dwoma laty był słoneczny i ciepły. Wieczory u znajomych smakowały francuskim winem i kaczką w kremowym sosie z brandy. Podczas kilkudniowej wizyty opuściłam na jeden dzień Brukselę, by w 50 minut drogi pociągiem przenieść się do zupełnie innej rzeczywistości. Za sprawą niezwykłej architektury, mogłam oczyma wyobraźni teleportować się w czasie. Długi spacer po Gandawie to świetny pomysł na jednodniowe oderwanie się od codzienności, by delektować się dobrą energią, spokojem i majestatycznym pięknem okazałych budowli oplatanych dodającymi miastu uroku kanałami wodnymi.

Po kilku minutach jazdy tramwajem z dworca i wsłuchiwania się w obcobrzmiący język flamandzki, przez okna wagonu dostrzegłam strzeliste kształty gotyckich zabudowań. To tutaj. Wysiadłam, a przede mną wyrosła boczna ściana okazałej bryły Kościoła św. Mikołaja (Sint-Niklaaskerk) z XIII wieku, wybudowanego w stylu romańskim oraz gotyku skaldyjskiego (nazwa od pobliskiej rzeki Skaldy).

Najbardziej fotogeniczny widok na kościół znalazłam po przekroczeniu Mostu św. Michała. Obserwując majestatyczne budowle poczułam ciarki na plecach.

Tuż obok kościoła znajduje się imponująca dzwonnica Belfort (91 m, wstęp: €8) z XIV wieku oferująca wspaniały widok na miasto. Jej dzwon wpisany jest na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Uchwyciłam ją również zza Mostu św. Michała.

Kierując się w lewo w kierunku wybrukowanego mostu, mijałam Kościół św. Michała.

Most św. Michała (Sint-Michielsbrug) oferuje piękny widok na oba brzegi rzeki Leie: prawy to Graslei, a lewy Korenlei. Były one częścią dawnego średniowiecznego portu. To jedna z najstarszych części Gandawy, którą datuje się na V wiek n.e., kiedy miasto było głównym ośrodkiem handlu zbożem.

Warto przespacerować się nabrzeżami za dnia i po zmroku, gdy budynki są pięknie oświetlone. Po wodach Gandawy pływają rejsy turystyczne (ok. €7) pozwalające poznać miasto z ciekawej perspektywy.

spacer po gandawie

Monumentalne budynki pochodzą głównie z okresu średniowiecza, ale ich fasady były modyfikowane i odnawiane w XVIII i XIX wieku.

Zeszłam z mostu po stronie Graslei, by zobaczyć go z daleka. Po drodze zachwycałam się budynkami o uroczych, kolorowych fasadach.

Nogi poprowadziły mnie z powrotem przez Graslei.

spacer po gandawie

Na końcu ścieżki, za białym, metalowym mostkiem dla pieszych, skręciłam w ciasną uliczkę i zaglądałam w intrygujące zaułki.

Słońce pięknie malowało budynki, mostki i kanały wodne.

spacer po gandawie

Co chwilę zatrzymywałam się i zachwycałam kolorowymi uliczkami i średniowieczną architekturą.

Niespodziewanie wyrósł przede mną zamek Gravensteen (wstęp €10). Przejeżdżające obok niego tramwaje i samochody sprawiały, że cały spacer po Gandawie i ów obrazek przede mną wydały mi się dość surrealistyczne. Przeszłość co chwila plątała się z teraźniejszością.

Pod zamkiem znajdował się przystanek, który dopasował się do kolorystycznie z rowerem – uwielbiam takie zbiegi okoliczności!

Kilkugodzinną wędrówkę zwieńczyłam kawałkiem pizzy i ciepłą herbatą, po czym ruszyłam w stronę dworca mijając industrialne zabudowania.

Niespieszny spacer po Gandawie i panująca tam luźna atmosfera zostawiły we mnie mnóstwo pozytywnych uczuć, które trudno nazwać. Mam nadzieję, że jeszcze tam wrócę.

Informacje praktyczne

1. Co zobaczyć w Gandawie? + lista zabytków + ceny w Gandawie.

2. Jak dostać się z dworca kolejowego do centrum?

– przystanek tramwajowy na głównym dworcu kolejowym: Halte Gent Sint-Pietersaalststraat,
– przystanek docelowy w centrum: Halte Gent Sint-Jacobs,
– transport publiczny w Gandawie: https://www.delijn.be/en,
– bilet jednorazowy na tramwaj €3.

3. Bilet ze stacji Bruxelles Central do Gent Sint-Pietersstation: €9.

4. Rozkład jazdy kolei belgijskich,

5. Strona dzwonnicy Het Belfort van Gent.