Europa Londyn Tęcza

10 najbardziej kolorowych miejsc, które warto zobaczyć w Londynie.

We wrześniu nadarzyła się okazja na tygodniowy pobyt w stolicy Wielkiej Brytanii, która zwykle mnie zniechęcała: Londyn wydawał się zbyt osiągalny i oklepany. Nie chciałam fotografować budek telefonicznych i piętrowych autobusów z wieżą zegarową w tle, wymyśliłam więc misję, by odnaleźć jak najwięcej kolorowych miejsc będących ucztą dla zmysłów, obfitujących w wizualny zachwyt i kulinarne doznania. Oto kilka barwnych zakątków, które moim zdaniem warto zobaczyć w Londynie!

SUGARHOUSE STUDIOS

To przestrzeń do pracy dla artystów stworzona przez Assemble, bazujące w Londynie stowarzyszenie twórców z różnych dziedzin. Budynek Sugarhouse Studios ma formę kwadratu o wymiarach 12×12 i skonstruowany był niskim kosztem z podstawowych elementów: drewniane słupy i belki oraz prosty system okładzin. Architekci ręcznie pokolorowali betonowe kafelki, by dodać budynkowi unikalnego charakteru i uatrakcyjnić wygląd placu przed budynkiem. Kolory płytkom nadawano bez konkretnego planu, w zależności od tego, kto je kolorował i ile dodał pigmentu. Układane były losowo.

Świadomość tego, że jest to przestrzeń dla ludzi kreatywnych myślących podobnie do mnie, gdzie każdy kafelek malowany był ręcznie, sprawiła, że musiałam tam pojechać.


Light rail DLR Pudding Mill Lane

🔎 Więcej informacji tutaj.

3

5

NOTTING HILL

Tej jednej z najdroższych i modnych dzielnic Londynu nie muszę zapewne nikomu przedstawiać. Rozsławiona dzięki amerykańskiej produkcji z Hugh Grantem i Julią Roberts w rolach głównych, przyciąga rzesze turystów, szczególnie w weekend, gdy na ulicy Portobello otwarte są stragany targu staroci.

0

Chcąc uniknąć tłumów, wybrałam się tam dzień powszedni, by ze spokojem powłóczyć się barwnymi uliczkami i podziwiać fasady, wykusze i oryginalne samochody zaparkowane przed budynkami.


Subway Metro: Notting Hill Gate

📻 Targ staroci: piątek, sobota

🏠 Dom Thacker’a: 280 Westbourne Park Road, Notting Hill, London W11

🏠 Dom Belli i Max’a: 91 Lansdowne Road, Notting Hill, London W11

📺 Więcej adresów z filmu tutaj.

6

3

4

dsc02659

7

dsc02696

5

dsc02629

1

the churchill arms

Zaledwie kilka minut spaceru od stacji Notting Hill Gate przy ulicy Kensington Church, spośród sąsiadujących obiektów z cegły wyrasta tonący w kwiatach budynek z 1750r., w którym mieści się pub The Churchill Arms. Nazwa miejsca zainspirowana była przez jego stałych gości z dziewiętnastego wieku: dziadków Winstona Churchill’a. Bywał w nim często również sam zainteresowany, czego dowodem są wiszące na ścianach stare wycinki z gazet.

1

Pub podzielony jest na dwie części: bar oferuje wiele piw z gatunku ale, m.in. Spring Sprinter, London Pride, the Chiswick, a tuż za ścianą, tajska restauracja serwuje pyszny Pad Thai – tu po raz pierwszy w historii zaserwowano w Londynie dania kuchni tajskiej.

Odkąd jakiś czas temu obejrzałam wywiad z właścicielem nieruchomości, za wszelką cenę chciałam zobaczyć to miejsce na żywo. Jest fantastyczne! Fasada od stóp do głów przystrojona jest donicami ze zwisającymi różnobarwnymi kwiatami. Wewnątrz czeka mnóstwo niespodzianek, począwszy od ciasno zawieszonych pod sufitem i na ścianach artefaktów związanych z Churchill’em oraz niebanalnym korytarzem prowadzącym do łazienki. Zajrzyjcie tam koniecznie!


Subway Metro: Notting Hill Gate

🏡 Adres: 119 Kensington Church St, London W8 7LN

🍜 Pad Thai: £8.50

🍺 Piwo 0,5l ok. £8

2

0

dsc02767-jak-zmniejszyc-fotke_pl

CAMDEN TOWN

Centrum awangardowego stylu życia i rozrywki, w którym nie brak artystów i ekscentryków. Sztuka uliczna, mnogość kultur i subkultur, kluby muzyczne, teatry, katakumby, muzeum żydowskie, stare fabryki, chaos, misz-masz. Miejsce, gdzie w swoim mieszkaniu w piwnicy tworzył i pił Dylan Thomas; mieszkała, pracowała zanim została piosenkarką i umarła Amy Winehouse; pomieszkiwał i pisał Charles Dickens, przedstawiając wiele szczegółów dzielnicy w swych opowiadaniach.

dsc02330

Targowisko powstało w 1974r. W sklepikach i na targach m.in. wzdłuż Chalk Farm Road można znaleźć niemal wszystko. Szacuje się, że tygodniowo ten ogromny bazar różności odwiedza aż 500 tysięcy ludzi!

Kultowy targ o nazwie Stables Market powstał w miejscu stajni utworzonej w 1925r., w której zmieściło się do 900 koni, głównie w szczytowym okresie, gdy w Camden prężnie działał magazyn towarowy. Obecnie na targu można znaleźć odzież, antyki, nietypowe elementy wyposażenia wnętrz, biżuterię, przyprawy. Warto tam również spróbować międzynarodowych potraw korzystając z tego, co oferują stoiska z jedzeniem.

Dzielnica posiada system śluz i kanałów. W roku 1820 uruchomiono tu Regent’s Canal łączący Grand Junction Canal z Tamizą, umożliwiający transport towarów drogą wodną. Dziś z Camden Lock można wybrać się na wycieczkę barką do Little Venice lub do najstarszego na świecie ogrodu zoologicznego.


Subway Metro: Camden Town

1

dsc02373

dsc02367

4

2

6

5

LISSON GROVE

Idąc wzdłuż kanału od strony londyńskiego ZOO, minęłam rząd neoklasycystycznych rezydencji z pięknymi ogrodami ułożonymi na skarpie górującej nad kanałem. Ni stąd ni zowąd, ścieżka rowerowa skończyła się, a piesi wspinali się po schodkach na ulicę. Nie wiedziałam, czy powinnam iść dalej, choć byłam bardzo ciekawa, co kryje się za tajemniczą metalową furtką.

Nikt nawet nie zwrócił uwagi na to, że przekroczyłam niewidoczny próg. Wzdłuż muru z wielkich donic wyrastały imponujące rośliny, krzaki pomidorów, a we wnękach stały ławeczki zapraszające do wypoczynku. Na gałęziach wisiały ręcznie wykonane ozdoby i wielkie sieci z równie wielkimi pająkami.

2-jak-zmniejszyc-fotke_pl

6-jak-zmniejszyc-fotke_pl

3-jak-zmniejszyc-fotke_pl

Tuż obok wąskiego przejścia, zacumowane były kolorowe barki: niektóre piękne i czyste, a inne zaniedbane, opuszczone. Zaglądając do środka, dostrzegłam przytulne mikromieszkanka. Sądziłam, że to squaty, w których mieszkają na dziko artyści lub miejsce podobne do duńskiej Christianii.

1-jak-zmniejszyc-fotke_pl

Czytając fora dotyczące organizacji mieszkania na łodziach w Londynie, okazało się jednak, że utrzymanie takiego lokum jest niezwykle kosztowne, więc stać na nie tylko nieliczne jednostki i pasjonatów. Wynajem miejsca na cumowisku, licencja, kupno i systematyczna renowacja łodzi, ścieki, ogrzewanie, elektryczność – to wszystko kosztuje obłędne pieniądze i wymaga ogromnego nakładu pracy mieszkańców.


👟 Trasa spacerowa wzdłuż kanału z Primrose Hill w kierunku Little Venice (2km).

Subway Metro: Marylebone Station

7-jak-zmniejszyc-fotke_pl

4-jak-zmniejszyc-fotke_pl

8-jak-zmniejszyc-fotke_pl

BOROUGH MARKET

Idealne miejsce dla smakoszy! Borough Market jest największym i najstarszym targiem spożywczym w Londynie – istnieje od ok. 1000 lat! Jeśli tak, jak ja uwielbiacie podróże kulinarne, wybierzcie się tam, by posmakować świata! Niesamowity zapach jedzenia unoszący się między straganami nie pozwoli przejść obojętnie obok smakowicie wyglądających produktów i dań. A w sercu targu, na skraju Park Street, znajdziecie uroczą instalację z kolorowych parasolek.


Light rail DLR Subway Metro: London Bridge Station

🍜 Godziny otwarcia na górze strony.

1-jak-zmniejszyc-fotke_pl

2-jak-zmniejszyc-fotke_pl

3

4-jak-zmniejszyc-fotke_pl

M&M’S WORLD

To raj dla miłośników kolorowych pastylek! W czteropiętrowym sklepie znajdziecie nie tylko drażetki w niezliczonych ilościach, ale także gadżety, gry, odzież, interaktywne atrakcje i inne drobiazgi związane ze światem M&M’s.

Muszę przyznać, że wolę żelki, a do sklepu trafiłam przez przypadek, ale dzięki temu liczba na mojej liście kolorowych miejsc stała się parzysta!


Subway Metro: Leicester Square Station / Piccadilly Circus Station

2

3

NEAL’S YARD

Przeuroczy zaułek w dzielnicy Covent Garden nazwany na cześć polityka z XVII wieku, Thomasa Neal’a. W dzień skwerek jest prawie pusty, więc przechodnie nie wcinają się w kadr, za to wieczorami tętni życiem za sprawą wielu knajpek i sklepików.


Subway Metro: Covent Garden

🏠 Lokalizacja: między Shorts Gardens a Monmouth Street.

1

2

SHOREDITCH

Shoreditch zamknięte jest w swoistym trójkącie z ulic: Old Street, Great Eastern Street i Shoreditch High Street. Ceglane mury ozdobione są muralami, dokoła królują second-handy, sklepy muzyczne z vinylami oraz autorskie sklepy z odzieżą. Wieczorami ulice pełne są stylowo odzianych, cieszących się rozmową i zabawą ludzi. W Allpress wypijecie najlepszą kawę w mieście, a na Brick Lane skosztujecie najpyszniejszego bajgla. Można tu poczuć autentyczny klimat miasta.


Subway Metro: Liverpool Street

 Allpress Espresso Bar

0

1

3

2

5

4

6

COLUMBIA ROAD MARKET

Kilkanaście minut spacerem na północny-wschód od Shoreditch znajduje się istniejący od 1869r. targ kwiatowy. Czynny jest w każdą niedzielę od 8:00 do ok. 15:00. Pierwotnie odbywał się w soboty i powstał dla potrzeb społeczności żydowskiej, by stworzyć miejsce handlu przeróżnymi towarami. Dziś można tam znaleźć setki gatunków kwiatów ciętych i doniczkowych, które wyglądają wspaniale! I ten zapach!


Subway Metro: Hoxton / Bethnal Green

🌷 Lokalizacja: Columbia Rd, London E2 7RG

🔎 Więcej informacji tutaj.

0-jak-zmniejszyc-fotke_pl

2-jak-zmniejszyc-fotke_pl

4-jak-zmniejszyc-fotke_pl

Mam nadzieję, że spodobały się proponowane przeze mnie miejsca, które warto zobaczyć w Londynie. Jeśli udało się Wam odwiedzić któreś z wymienionych zakątków, koniecznie podzielcie się wrażeniami!


Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Related Post

About

Cześć! Jestem Ola i obecnie stacjonuję we Wrocławiu. Uwielbiam podróże w pojedynkę i dobre jedzenie. Staram się żyć pozytywnie i kreatywnie, zarażając tym innych. Tętniące kolorami miejsca i potrawy pojawiają się tu, by Was cieszyć i poprawiać nastrój – szczególnie w chwilach, gdy w sercu lub za oknem przeważają demotywujące szarości.

  • Nie spodziewałam się, że szary Londyn może być taki kolorowy! Super :)

  • The Blond Travels

    muszę przyznać, że Londyn to jest super miejsce jeśli spędza się tam parę dni. Chciałabym właśnie wrócić jako turystka i zobaczyć Londyn z tej bardziej niezwykłej strony. Jak się tam mieszka to jednak wydaje się on być w większości szary.

  • Piękny Londyn, który nigdy nie wydawał mi się piękny! :) Zdecydowanie zachęciłaś mnie do odwiedzenia, chociaż już od dawna coś we mnie siedzi, by dać mu szansę :)

    • Warto dać Londynowi szansę! Również za nim nie przepadałam, ale postanowiłam go odczarować. :)

  • Wow, bajecznie! Szczególnie ten The Churchill Arms mnie ujął :) I teraz zastanawiam się po jakim Londynie to ja chodziłam, że zrobił na mnie wrażenie miasta brudnego, szarego i ponurego? ;)

    • The Churchill Arms jest przepiękny! Zainspirował mnie, by kiedyś taką ścianę zrobić na swoim domu hehe. :) Londyn ma różne oblicza, może podczas kolejnej wizyty wyda Ci się bardziej barwny. :)

  • Czytając Twój wpis utwierdziłam się w przekonaniu, że kocham Londyn. Mam do niego ogromny sentyment. Ostatnim razem, rok temu, byłam tam przez tydzień. Tylko „liznęłam temat”. Niby byliśmy w wielu miejscach, ale wiadomo… w takiej metropolii to można spędzić 2 lata i nie zobaczyć wszystkiego.
    Serce zabiło mi mocniej przy kilku miejscach, które wymieniłaś:
    – bajgle na Brick Lane. Pamiętam jak wieczorem tam trafiliśmy, zamówiliśmy salt beef, poczułam się trochę jak tamtejszy :D tam nie było udawania.
    – Neal’s Yard. Pamiętam jak tam weszłam i nie chciałam wyjść. Rafał już tam prawie umarł z nudów, chociaż nie mam pojęcia dlaczego. Tak mi się spodobało to miejsce, mogłabym tam mieszkać :D my akurat trafiliśmy na porę, kiedy było dużo ludzi, ale to też było fajne. Czułam, że to miejsce żyje.
    – Mała Wenecja – tam był taki spokój! Chętnie bym się tam teleportowała teraz
    – The Churchill Arms widziałam tylko z autobusu, chociaż znam to miejsce z Pinteresta :D ale była kiepska pogoda, nie wysiedliśmy i nie zajrzeliśmy do środka. Na następny raz!
    – Notting Hill – wiadomo :D te uliczki, zabudowa, niepowtarzalny klimat. Blisko Notting Hill jest Holland Park i w jego okolicy… mieszkają jeszcze bogatsi ludzie. Byłam w szoku. Niesamowite posiadłości, czuć bogactwo.
    – Camden Town – w pobliżu jest kolorowa uliczka Kelly Street :) Mogłaby być u Ciebie 11. pozycją. Może trochę kiczowata jest, chociaż mnie się szalenie podobała.

    Ach, ten post mógłby się nie kończyć :D czytałabym więcej! :)
    Dzięki za przypomnienie mi uczuć do tego miejsca. Wiem, że niedługo znowu pojadę do Londynu i zjem sobie bajgla na Brick Lane. I popatrzę na tego durnego Big Bena. I przejdę się po uliczkach Notting Hill!

    • Dominika! Po pierwsze bardzo dziękuję za Twoją wypowiedź, bardzo cenię tak wnikliwe obserwacje i dzielenie się wrażeniami! :* To znak, że moja praca jest coś warta :D
      Strasznie żałuję, że nie znałam Kelly Street, wygląda ślicznie! :(
      Czytałam, że Big Bena mają oddawać do renowacji na… 3 lata i będzie zasłonięty, więc leć go jeszcze trochę popodziwiać, póki można. :)

      • O kurczę, ciekawe jak to będzie wyglądać… jak nie Londyn!!! :D

  • polegytravels

    Ciekawy pomysł na zwiedzanie, oryginalnie i nietuzinkowo :) Kolorowe miejsca lubię od kiedy znajoma w Paryżu zaprowadziła nas na Rue Cremieux z kolorowymi domkami :)
    Pub The Churchill Arms wygląda nieziemsko, chociaż przesiadywanie w pubie nie jest moją ulubioną formą rozrywki to chętnie poszłabym zobaczyć jak wygląda. No i M&M’s World byłoby dla mnie obowiązkowym przystankiem gdyż wszystko co zawiera czekoladę nieziemsko mnie uszczęśliwia :) Nie odpuściłabym takiego miejsca, o nie! :)

    Ja nigdy w Londynie nie byłam, sam Londyn jakoś mnie nigdy nie zachęcał, ale jest kilka takich miejsc, które z pewnością bym chciała tam zobaczyć i nie mogę się wręcz doczekać kiedy do nich pojadę :) Za to moja egipska połówka była w Londynie parę miesięcy i też ma mieszane uczucia. Marzymy żeby jechać do Szkocji i po drodze pojechać na chwilę do Londynu, jednak niestety musimy starać się najpierw o wizę co jest bardziej problematyczne i czasochłonne i dlatego póki co nie odważyliśmy się na ten wyjazd :P

    • Mam nadzieję, że uda Wam się wkrótce polecieć do UK. Mnie Londyn również nie przyciągał, ale raz udało się zajrzeć na dzień służbowo, a teraz odwiedzałam znajomych, więc pewnie gdyby nie to – sama z siebie bym tam nie poleciała. :-)
      Szkocja to chyba taka mini-Islandia i musi robić wrażenie, jak widzę tę piękną naturę na zdjęciach. Mi się marzy Skye <3
      Co do Paryża: wow! Nie miałam pojęcia o istnieniu Rue Cremieux! Wygląda przeuroczo, na pewno kiedyś tam pojadę, jak już odwiedzę Paryż.

  • La Blonde Vita

    Świetny wpis!
    Lamy w Camden Town skradły moje serce :)

    • Dzięki! Lamy były wspaniałe, chętnie bym jedną przygarnęła, ale miałam tylko bagaż podręczny. ;)

      • La Blonde Vita

        Były też małe ;) Nawet bym zmieściła do mojego podręcznego, ale stwierdziłam, że taka lama to przesada ;))))

  • Bardzo ciekawe zestawienie. Kolorowe drzwi w Notting Hill skradły moje serce ;)

    • Dziękuję serdecznie, cieszę się, że post się spodobał. :) Takie kolorowe drzwi planuję kiedyś zrobić w swoim domu. :)

  • Masz najbardziej pomysłowo-tęczową głowę ever :D Kolejny turbo czaderski pomysł na posta:-) Z przyjemnością wpadłabym się czegoś napić/zjeść do Neal’s Yard i The Churchill Arms (kwiatowe ściany wyglądają tak nierealnie idealnie *.*). A trzecie jako trzecie miejsce odwiedziłabym Notting Hill :-)

    • Uwielbiam Twoje słownictwo, skąd Ci się to bierze w głowie :D Bardzo dziękuję! Koniecznie odwiedź te miejscówki, jedzenie pyszne i wnętrze jest równie zachwycające, jak zewnętrze :)

      • Po prostu jestem chaosem, który próbuje sobie wmówic, że tak nie jest ;-)

        • Stay yourself, jak to mówią. :)

          • No i to jedyna słuszna opcja. „Be yourself, everybody else is already taken” czy jakoś tak

  • Cudowne zestawienie. Piękne kolorowe zdjęcia i ciekawy pomysł na wpis.

  • Tyle razy bylismy w Londynie, a o kilku miejscowkach nie zdawalam sobie sprawy. Borough Market zapisalam na liste miejsc, ktore musze odwiedzic przy nastepnej wizycie :)

  • Zatęskniłam za tulipanami :) Piękna fotorelacja! A te mieszkanka na łodzi kiedyś były moim marzeniem :) Teraz zrobiłam się leniwa :D

  • Cudowne kolory! Chciałaby kiedyś pomieszkać choć kilka miesięcy na Notting Hill w jednym z tych przepięknych, pastelowych domków. Każdego dnia spacerowałabym po Londynie odkrywając nietypowe, przepiękne uliczki.
    Kilka tych miejsc już widziałam i robią wrażenie swoim niepowtarzalnym klimatem, a niektóre jeszcze mi umknęły. Hmmm… chyba czas by znów wrócić do Londynu.

  • Swietny pomysl na post! Nie podejrzewalabym Anglikow o taka lekkosc i zabawe kolorami :) Ale podejrzewam, ze mieszanka kultur takze robi swoje.

    • Dzięki! :) Ja też nie, ale na szczęście udało się znaleźć takie miejsca, pewnie to faktycznie również wielokulturowe wpływy.

  • Ola Kunkowska

    Ta ściana jest piękna!
    Zdjęcia ładne i niebanalne.
    I jak możesz woleć żelki od m&ms?!

  • Myślałam, że w Londynie byłam już wszędzie (wiem, wiem to niewykonalne!), ale o Neal’s Yard jak dotąd nawet nie słyszałam. Zajrzę tam przy najbliższej okazji :-)

    • Ola

      A widzisz, zawsze za rogiem kryje się coś nowego. :-) Cieszę się, że mogłam pokazać jakieś miejsce, które możesz odwiedzić. :-) pozdrawiam!

    • Neal’s Yard jest przeuroczym miejscem w ciągu dnia i po zmroku, polecam. :)

  • W ondynie byłam kilka razy, ale jakoś na aspekty kolorystyczne nigdy nie zwróciłam uwagi ;)

  • Z naciskiem na szczęście

    Londyn to miasto, które zachwyca chyba na każdym kroku. :)
    Mam nadzieję, że bedę miała okazje tam być :)
    Pozdrawiam

  • Marysia

    Piękne miejsca!

  • Nie sądziłam, że Londyn jest taki kolorowy :)

  • Pingback: Wasze podróże - moje inspiracje. Lista miejsc do zobaczenia.()

  • The Blond Travels

    Kusisz, kusisz tym Londynem. Chyba go odwiedzę latem.

  • Pingback: 5 najbardziej kolorowych miejsc, które warto zobaczyć we Wrocławiu. • Chasing Colors()