Chile Kolory Tęcza

Chilijskie Valparaíso – tęczowe miasto artystów.

Chaos, odgłosy mew i statków, dzwony kościelne, szczekanie psów. W powietrzu unosi się zapach smażonego tłuszczu, a chodniki przepełnione są straganami oferującymi złociste empanady i słodkie bułki. Po półtoragodzinnej podróży autokarem z Santiago, jestem w Valparaiso. Prześlizguję się przez dworzec autobusowy podążając za radą moich chilijskich gospodarzy z Airbnb, z którymi zdążyłam się zaprzyjaźnić:

– Dworzec jest zbiorowiskiem złodziejaszków, więc schowaj wartościowe rzeczy. Bądź czujna, bo nie jest tam tak bezpiecznie dla podróżujących solo kobiet, jak w Santiago.

dsc00419-jak-zmniejszyc-fotke_pl

Założone w 1536r. Valparaíso to drugie co do wielkości miasto w Chile. Jest największym portem handlowym na zachodnim wybrzeżu Ameryki Południowej. Mieszkał i tworzył tu noblista, Pablo Neruda.

Idę żwawo brudnym chodnikiem, w pośpiechu wysuwając spod bluzy aparat, by uwieczniać piękne kolonialne budynki.

Po dwudziestu minutach marszu, docieram na plac Anibal Pinto, miejsce zbiórki darmowej pieszej wycieczki.

Tego typu spacer, to świetny pomysł, by rozeznać się w topografii miasta na początku kilkudniowego pobytu albo gdy ma się zaledwie jeden dzień na jego zwiedzanie.

dsc00422

Bardzo chciałam zobaczyć wiktoriański domek, na którego zdjęcia trafiłam w sieci. Okazało się, że hotel Brighton góruje właśnie nad placem Anibal Pinto.

dsc00453

Nazwa Valparaiso pochodzi od słów valle (dolina) i paraíso (raj). Położenie Rajskiej Doliny jest imponujące: 45 stromych wzgórz. To istny labirynt maleńkich uliczek, niezliczonych schodów, wąskich i krętych przejść oraz ślepych zaułków.

Określane jest też mianem Małego San Francisco i Perły Pacyfiku.

Na wzgórzach kursują kolejki naziemne zwane ascensores. Działa ich obecnie kilkanaście, a najstarsza z nich to Ascensor Concepción, zbudowana w 1883r.

dsc00431

Na murach, schodach i słupach czai się mnóstwo barwnych detali. Podążając za grupą, nie słucham zbyt uważnie, bo zamiast tego rozglądałam się dokoła w kipiąc z zachwytu, skupiona na łapaniu obrazów i czerpaniu jak najwięcej dla siebie.

dsc00426

dsc00462

dsc00471

Zwyczaj tworzenia murali w Valparaiso ma swój początek w 1963r. Trwała wtedy kampania prezydencka, podczas której rywalizowali ze sobą kandydaci: Eduardo Frei Montalva i Salvador Allende. Allende skorzystał z pomocy zaangażowanych młodych propagatorów myśli socjalistycznej, którzy na murach umieszczali hasła wyborcze.

dsc00432

Nie mogę uwierzyć, że stoję w kolejnym wymarzonym miejscu – na schodach z hasłem: We are not hippies, we are happies (Nie jesteśmy hipisami, jesteśmy szczęściarzami.)

valparaisochilestreetartgraffitistairway

dsc00463

Pablo Neruda, chilijski poeta, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 1971r., miał tu jeden ze swoich domów. Nadał mu imię La Sebastiana, obecnie dostępny dla turystów. Poeta uwielbiał to miasto i napisał odę na jego cześć.

seba-jak-zmniejszyc-fotke_pl

Ujmujące widoki na ocean i port nie opuszczają mnie ani na chwilę podczas spaceru. Dowiaduję się, że to właśnie stąd na świat wypływają tony moich ulubionych, maślanych awokado.

dsc00466

Po tym, jak schodzę w dół kolejnymi z dziesiątek schodów, przewodnik Felipe uświadamia grupę, że są to kultowe schody z klawiaturą. Znajdują się przy Calle Beethoven na wzgórzu Concepción.

hhhhhhh

Kawałek dalej dostrzegam inne, równie piękne schodki.

img_0369

Zagadując towarzyszące mi wiernie dwa psiaki, w pewnej chwili odwracam się za siebie i dostrzegam cudowny mural z Małym Księciem!

img_0119

Wraz z czworonożnymi kumplami obszczekującymi samochody, przechodzimy przez wiele przeuroczych uliczek, przy których chętnie zatrzymałabym się na dłużej. Niektóre budynki przypominają tu kształtem statki!

dsc00487

dsc00458

dsc00433

Wiele kolonialnych budowli przetrwało najazdy piratów, pożary i trzęsienia ziemi. Ciekawym i przerażającym zarazem zjawiskiem w Valparaiso są wypatroszone domy wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO, których zburzenie jest niedozwolone, więc buduje się w ich środku nowoczesne budynki.

dsc00524-jak-zmniejszyc-fotke_pl-2

Na przekąskę zatrzymujemy się w Delicias Express, knajpce serwującej najsmaczniejsze empanady w mieście. Z obszernego menu wybieram przysmak z krewetkami, ciągnącym się żółtym serem i szczypiorkiem. Niebo!

dsc00510

Spacer pełen jest nowych doznań, zabytków i sztuki ulicznej. Przed rozstaniem z moją grupą na Placu Sotomayor, omawiamy kwestię deseru z nowo poznanymi koleżankami z Melbourne:

– Felipe, gdzie możemy napić się dobrej kawy? – pytamy przewodnika.

– Hm, nie przywiązujemy tu wagi do jakości kawy i pijamy głównie Nescafé. Tam po prawej znajdziecie jakąś kawiarnię, nazywa się… Melbourne.

To fakt, upragniona kawa okazuje się najpyszniejszą ze wszystkich, jakie dotąd piłam będąc w Chile!

dsc00527


Jak dotrzeć?

Z Santiago do Valparaiso co kilkanaście minut kursują komfortowe autobusy obsługiwane przez Tur Bus i Pullman. Cena biletu w jedną stronę to ok. 35 zł.

Podróż w Santiago rozpocząć można z dworca autobusowego Terminal Alameda lub ze stacji metra Pajaritos.

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Related Post

About

Cześć! Jestem Ola i obecnie stacjonuję we Wrocławiu. Uwielbiam podróże w pojedynkę i dobre jedzenie. Staram się żyć pozytywnie i kreatywnie, zarażając tym innych. Tętniące kolorami miejsca i potrawy pojawiają się tu, by Was cieszyć i poprawiać nastrój – szczególnie w chwilach, gdy w sercu lub za oknem przeważają demotywujące szarości.

  • Ale świetne miasto. Ktoś powie, że to zwykły kicz. Może i jest w tym coś z kiczu, ale za to jak bardzo urokliwy i oryginalny kicz. Chciałabym kiedyś zobaczyć to na własne oczy ;)

  • Ja pierdziele, kocham takie miejsca- ten kolorowy nielad, sypiace sie budynki, bezdomne psy, ktore zawsze tule i glaszcze, zazdro!!

    • Psiaki są wspaniałe i aż dziw, że wszystkie z przyjaznym usposobieniem! W Santiago wiele jest ubranych stare ciuchy z poobcinanymi rękawami, żeby było im cieplej. :-)

  • Faktycznie, bardzo tam kolorowo :) A ten żółty dom z mozaikowym tarasem – MEGA!

    • Chętnie bym zamieszkała w takim żółtym domku i popijała na tarasie poranną kawkę. :)

  • Przepięknie tam i te kolory :) Można się zakochać !

  • Ale tam pięknie! Niesamowite miejsce. No i empanady <3 Pokochałam je kiedy byłam w Hiszpanii kilka miesięcy temu.

  • Ależ tam kolorowo :) Widać, że kreatywności i odwagi im nie brakuje. Żółty domek zdecydowanie skradł moje serce :)

  • Ależ tam pięknie, szczególnie te schodki z widokami mnie oczarowały. Widzisz, okazało się, że moje skojarzenie co do San Francisco było słuszne. Tylko zastanawia mnie to, co napisałaś na początku. Naprawdę to miasto jest tak niebezpieczne?

    • Schodki chciałabym kiedyś mieć u siebie, więc sobie namaluję, jak mi wyjdą to mogę też u Was :D
      Miasto trochę podejrzane, przewodnik ostrzegał że np. w dana uliczkę na pewno nie mozna się zapuszczać, bo kradną. Pracy nie ma i są różne gangi.

  • Zachwyca mnie, gdy mieszkańcy potrafią zadbać o kolorowość miejsca. Może dlatego, że sam pochodzę z dość szarego miasta i ta szarość mocno mi doskwiera?

  • Ale cudne miasto! Takie kolorowe i pozytywne przez to. Cudownie popatrzeć na takie wielobarwne uliczki, kiedy za oknem trochę szaro. Od razu napawa to pozytywnym nastawieniem i jakoś człowiekowi weselej! Schodki z malunkami również zachwycają, choć chyba najbardziej z tego wszystkiego podoba mi się ten brylujący na wzgórzu hotel. Cudny <3

  • Niesamowicie barwne miasto. Nie wiem czy dobrze czułabym się tak na codzień żyjąc tam, ale jako ciekawostka – bardzo na plus! / Pablo Neruda – jak słyszę o „hiszpańskim poecie” to przed oczami stają mi obrazki z liceum, gdy na lekcjach z literatury hiszpańskiej czytaliśmy niesamowicie nudne wiersze jakichś hiszpańskich poetów. Myślałam, że tam umrę z nudów. Te momenty tak bardzo mnie wynudziły, że do tej pory się nie otrząsnęłam i kompletnie mnie nie interesują te rejony wiedzy :D

  • Kolory, to jest to czego brakuje polskim miastom, a na pewno w Poznaniu, który moim zdaniem już dawno stracił klimat jaki miał gdy byłam studentką… :-(

  • Przepiękne te schody. Uwielbiam taki klimat.

  • Chile jest wysoko na mojej liście wymarzonych destynacji! Z każdym takim wpisem moja chęć rośnie i rośnie, aż chyba w końcu nie będę mogła się powstrzymać :D

    • Chile są wspaniałe, koniecznie się wybierz i zwiedź od góry do dołu :) Mi nie wystarczyło czasu na Patagonię, więc na bank jeszcze wrócę. :-)

      • To daj mi wtedy znać że jesteś :D

  • Ola uwielbiam twoje fotorelacje! Ile tu kolorów, wow – po prostu zapragnęłam przenieść się tam, choćby zaraz :)

  • Świetny wpis, naprawdę dobrze oddalas klimat Valparaíso, podając przy tym praktyczne informacje:) Całuję!

    • Uf, bałam się, że miejscowi powiedzą, że coś się nie zgadza :D Dzięki! Na pewno dam znać przy ponownej wizycie w Chile. :)

  • Ale cudne! Wspaniała fotorelacja – zdecydowanie jest to miejsce, w którym chciałabym spędzić trochę czasu. :) Jestem pewna, że nastraja pozytywną energią! :)

  • Chile i Valparaiso to moje marzenie, teraz się tylko w tym utwierdziłam :)
    Hm, czytałam gdzieś, że nazwa miasteczka wywodzi się od „va al paraiso” co dosłownie oznacza idzie do raju :D nie wiem, gdzie leży prawda, ale moja opcja jest troszkę bardziej poetycka :D

    • Ja znalazłam info, że nazwa miasta pochodzi od valle (dolina) i paraíso (raj), ale Twoja interpretacja o wiele bardziej mi się podoba! :D Mam nadzieję, że uda Ci się wkrótce odwiedzić Chile, było nieziemsko!

  • Dominika B

    ojacie! muszę zdecydowanie dodać to miejsce, do listy :D Twoje fotorelacje są ekstra! :D Aż, mam ochotę wejsć na wyszukiwarkę lotów i bukować po kolei każdy kierunek :D!
    ps. takie kolory przydały by się teraz w Polsce :D szczegolnie gdy zima i smog zewsząd :(
    Udanego dnia :* http://czynnikipierwsze.com/

    • Dzięęęęęki Domka! :) Bardzo mi miło, że fotki się spodobały! Miasto jest niesamowite i tętni pozytywną energią, więc musisz/-cie koniecznie odwiedzić!

  • Cudowne miejsce a relacja skłania do pakowania plecaka i ruszenia w drogę

  • Pingback: Dzielnica Barrio Bellavista - tęczowe oblicze chilijskiego Santiago • Po prostu Ola()

  • To niesamowite, że istnieją tak kolorowe miejsca na Ziemi!

  • Pingback: Balolinki - kolorowe inspiracje od Czytelników i książki godne polecenia. • Chasing Colors()