Pasażerskie dialogi

Pasażerskie dialogi #7

Od czasu, gdy pracowałam w liniach lotniczych minęło kilka lat, ale wciąż przez głowę przelatują wspomnienia związane z biurem i pasażerami, z którymi miałam okazję porozmawiać. Przed Wami kolejna porcja uśmiechu!


Zalety i wady pracy w centrum rezerwacji linii lotniczych


– Jakie są warunki przewiezienia pieska do USA? On jest z pochodzenia Polakiem.

– Proszę poczekać, otwieram maila z moją rezerwacją. I zaraz będzie… Trzy… dwa… jeden… TA DAAAM!

Agentka biura podróży:
– [mlask mlask] Um, przepraszam, jem sobie jabłuszko.

– Nie wiem jak u was w Europie, ale u nas w Wielkiej Brytanii (…)
– …

– Proszę pani, zostawiłam na pokładzie włóczkę i szydełko, dopiero się zorientowałam. Kupno nowych nie wchodzi w grę, bo ja kończę szalik i to musi być ta unikatowa włóczka!

– Ale pasażer nie odbierze sam tego bagażu! On jest szefem firmy!
– …

Pasażer: Skąd pani jest?
Agentka: Z Czech.
P.: Aaa, to pani jest Słowaczką.
A.: Nie, jestem Czeszką.
P.: Aaa, to wszystko jedno.

– Poproszę numer biletu albo kod rezerwacji.
– A czy jak podam pani jakieś ludzkie dane to wystarczy?

– Jaki rozmiar klatki?
– To może ta większa, bo ten pies ma uszy stojące, to żeby mu nie przyciśnięto.

– Jestem marynarzem, chciałbym złożyć reklamację.
– Może to pan zrobić poprzez naszą stronę internetową.
– Ale ja jestem na statku, na Karaibach! Bez dostępu do internetu! Czy ja mam to w butelce przez ocean wysłać?!

– Podaję kod rezerwacji: Z jak zen, R jak Rambo…

– Jestem lekarzem, chciałbym przewieźć tkanki ludzkie w ciekłym azocie w bagażu podręcznym.
– Jaki to rodzaj tkanek?
– A wie pani, to jest mózg kolegi.

 


Jeśli spodobały Wam się wycinki rozmów,
po więcej zajrzyjcie tutaj:
Pasażerskie Dialogi

 

Related Post

About

Nazywam się Ola Kaliszan i obecnie stacjonuję we Wrocławiu. Staram się żyć pozytywnie i kreatywnie, zarażając tym innych. Co jakiś czas udaję się w samotną podróż, by wyciszyć się w nowej rzeczywistości. Blog Chasing Colors to koloroterapia: tęczowe miejsca i potrawy pojawiają się tu, by Was cieszyć i poprawiać nastrój – szczególnie w chwilach, gdy w sercu lub za oknem przeważają demotywujące szarości.

  • Wysłanie reklamacji w butelce przez ocean chyba wygrywa :D chociaż zaraz za nim plasuje się pani z unikatową włóczką i tym szaliczkiem w trakcie produkcji :D haha niezłe na poprawę humoru! :D

  • Mózg kolegi <3

  • Ale sie usmialam! Mozg kolegi, ludzkie dane, Rambo… Widze, ze sie tam nie nudzilas :D

  • Wielka Brytania vs. Europa rządzi (aż mózg się topi!) :)
    No uwielbiam te rozmówki :D

  • Dominika B

    hahah! :D NO MOWIŁAM, ze uwielbiam te wpisy! :D
    Ja sie dziwie, jak zachowywałaś zimną krew podczas tych sytuacji! :D
    Moim faworytem jest marynarz <3 no i mózg kolegi też :D w sumie odliczanie do rezerwacji tez :D
    ps tak jak mówiłam, uwielbiam ten cykl wpisów! :D

    czynnikipierwsze

    • Oj ciężko było zachowywać powagę sytuacji podczas takich rozmów. :) Miło mi, że lubisz zaglądać po serię dialogów. :)

  • uwielbiam te dialogi! genialne! <3

  • Haha cudowne!!

  • Mam swój ulubiony „Nie wiem, jak u Was w Europie, ale u nas w Wielkiej Brytanii”. A to z szefem, który nie może odebrać swojej walizki, to niestety przerażające, ale prawdziwe. Pracując w agencji, musiałam naprawdę dziwne rzeczy załatwiać za ludzi na wyższych szczeblach.

  • The Blond Travels

    Jeju, Ola! Ty mnie zabijesz kiedyś tymi historyjkami! No tak się uśmiałam, że chyba pęknę.

  • Padłam! :D

  • Zajebiste :D jestem fanką pieska ze stającymi uszkami :D

  • <3 a szefa to bym wysłała żeby wyzbierał walizki jeszcze wszystkich kolegów z firmy, o!

  • Prawie się popłakałam na koniec z tego mózgu kolegi :D
    Kolejnym faworytem jest:
    „– Nie wiem jak u was w Europie, ale u nas w Wielkiej Brytanii (…)
    – …” :D
    Śmiechu warte normalnie! Zaraz mi się przypominają śmieszne rzeczy, jakie mówili uczniowie na praktykach albo u nas na lekcjach w liceum. Prowadziłam nawet takie notatki, ale nigdy ich nie użyłam. Może czas na powrót do takich lat? :)

    • Tia, to było jeszcze zanim była mowa o Brexit :D
      Jeśli masz notatki, to taka seria byłaby super, poprawia humor! Pisz pisz!

  • Świetne, świetne :D A ostatni pan przewożący mózg wymiata :P

  • Nie wiem jak u was w Europie, ale u nas w Wielkiej Brytanii (…) – uwielbiam! <3

  • Czy ja mam w butelce przez ocean wysłać – dla mnie rewelacja, świadczy o ogromnym poczuciu humoru tego marynarza :-)

  • Świetnie, oj gdzie obsługa klienta (zwłaszcza niezadowolonego), tam pełno takich perełek ;)

  • Heh fajny ten piesek Polak ;D Szerzenie patriotyzmu to podstawa ;)