Australia Hongkong Kuchnia Nepal Sycylia

Najdziwniejsze jedzenie, jakiego próbowałam

Dla mieszkańca kraju, którego menu pełne jest dziwnych rzeczy, takich jak: surowa wołowina z surowym żółtkiem, napój z gotowanych owoców, zupa z krwią kaczki, zepsuta kapusta, wyrób z krwią świni, smarowidło do chleba z wieprzowego tłuszczu, sądziłam, że nic mnie już nie zaskoczy, ale za każdym razem, gdy odwiedzam nowy kraj, cieszę się, że nie miałam racji. Poniżej najdziwniejsze jedzenie, jakiego miałam okazję spróbować – wprawiło w osłupienie moje oczy lub nos i sprawiło zarazem, że kubki smakowe tańczyły z radości.


Kiwi Poo, Kiwi Wee… (Nowa Zelandia)

Kupka kiwi, siuśki kiwi, owcze bobki – to rodzynki i orzeszki w czekoladzie.

?!

602485_10152806610025472_696428729_n


Maqluba (Ramallah, Autonomia Palestyńska)

DSCF5584Na wymianie studenckiej w Niemczech miałam szczęście mieszkać w akademiku pośród sąsiadów z całego świata. Pewnego dnia wraz z koleżankami zdecydowałyśmy się zorganizować wspólny posiłek polsko-palestyński.

Chłopcy przygotowali Maklubę, w dosłownym tłumaczeniu znaczy „do góry nogami”. To danie popularne zarówno w Palestynie, jak i wielu krajach arabskich. Ryż, bakłażan i kurczak lub wołowina gotowane są razem w wielkim kotle, który potem należy odwrócić na duży talerz, jak babkę z piasku.


Brioche con Gelato (Ragusa, Sycylia)

Jest gorący lipcowy poranek, a Ty siedzisz sobie w małej włoskiej kawiarence w otoczeniu barokowej architektury. Tuż obok, jakaś para gra na fortepianie na cztery ręce przygotowując się do konkursu. Zamawiasz typowe sycylijskie śniadanie i dostajesz słodką bułkę wypchaną tłuściutkimi lodami. Czyż to nie raj?

PicMonkey Collage2


Mpanatigghi (Modica, Sycylia)

Chrupiące ciastko, które można zjeść tylko w Modice na Sycylii. Wypełnione jest migdałami, cukrem, czekoladą i… wołowiną!

PicMonkey Collage


Cipolle di Giarratana

Zaniemówiłam, gdy w kuchni mojej koleżanki zobaczyłam kosz pełen wielkich cebul. Są większe niż głowa kota i typowe dla miasteczka Giarratana w południowo-wschodniej Sycylii. Mama koleżanki upiekła je z czosnkiem i jedliśmy je potem na zimno. Wyobraźcie sobie miny straży granicznej, gdy podczas odprawy zobaczyli skan cebul w moim plecaku!

PicMonkey Collage4

Chicco był również niesamowicie zszokowany, że Człowiek robi mu zdjęcie z czymś dziwnym obok głowy, ale po prostu kontynuował bycie doskonałym.

????????????????????????????


Birramisù (Ragusa, Sycylia)

Tiramisu dla dorosłych z piwem zamiast kawy.

23


Hematogenas (Wilno, Litwa)

Pewnego ranka podczas wyprawy do krajów bałtyckich, kupiłam w markecie wszystko, co zawierało czekoladę. Wybrałam dla siebie huśtawkę na placu zabaw i poczułam się niezwykle beztrosko z taką ilością cukru w kieszeni. Jednym z moich skarbów był popularny w Rosji batonik odżywczy, zawierający ogromną dawkę żelaza. Głównym składnikiem jest krowia krew. Yyy, nie.

PicMonkey Collage3


Piejura (Ryga, Łotwa)

Moi couchsurfingowi gospodarze w Rydze ugotowali dla mnie chyba wszystkie możliwe narodowe potrawy mimo trzydziestostopniowego upału. Jedną z pyszności był chłodzący deser: zimna zupa z chleba z rodzynkami.

DSCF1054


Pizza z mięsem krokodyla (Australia)

Krokodyl, hmm… coś jak ryba i kurczak w jednym.

1403059_10153584326620472_1795365687_o


Dal Bhat (Katmandu, Nepal)

Dal (soczewicza) bhat (ryż), to danie popularne w Nepalu, Indiach i Bangladeszu. Składa się z ryżu, warzyw i mięsa polanych zupą z soczewicy i wymieszanych ręką. Mój pierwszy wieczór w domu gospodarzy i mój brak przygotowania, by jeść ręką! Dobrze, że zabrałam płyn dezynfekujący. Było pycha!

6


Zupa z czarnego sezamu (Hongkong)

To była moja pierwsza noc próbowania smaków Hongkongu i od razu okazała się świetna! Zupa była ciepła i słodka. Spożywanie jej w ciemnej uliczce na uboczu sprawiło, że ta chwila była jeszcze bardziej ekscytująca!

904134_10152787374985472_487025475_o



Durian (Hong Kong)

Prawdopodobnie nie muszę przedstawiać owoca o najbardziej odrzucającym zapachu. Zakazane jest przewożenie duriana publicznymi środkami transportu, samolotami i trzymanie w hotelach. Można go kochać lub nienawidzić, ale mnie zasmakowała jego delikatna konsystencja i śmietankowy smak!

920708_10152791657160472_1533209276_o


Jakie było najdziwniejsze jedzenie, jakiego próbowaliście?

 

Zapisz

Related Post

About

Cześć! Jestem Ola i obecnie stacjonuję we Wrocławiu. Uwielbiam podróże w pojedynkę i dobre jedzenie. Staram się żyć pozytywnie i kreatywnie, zarażając tym innych. Tętniące kolorami miejsca i potrawy pojawiają się tu, by Was cieszyć i poprawiać nastrój – szczególnie w chwilach, gdy w sercu lub za oknem przeważają demotywujące szarości.

  • Ola mam smaka na wiele z tych dan :) Najbardziej na lody w bułce :) O wielu nie miałam pojęcia!!! Ciekawy pościk, znów się czegoś dowiedzialam od Ciebie. Te cebule są chyba po GMO :D

    • A.

      hahaha :D lody można podobno dostać w nnych miejscach Włoch więc koniecznie spróbuj jak będziesz mieć kiedykolwiek okazję! :)

  • Fajnie, że pokazałaś tę naszą różnorodność – tak często krzywimy się na upodobania kulinarne innych kultur, że zapominamy o naszych „przysmakach”, jak chociażby kaszance czy czarninie. Oczywiście, lody w słodkie bułce wymiatają <3 Dla mnie to węglowodanowy raj :D

  • O nie, durian to moja tajlandzka trauma! Ohyda, jak rozgotowany słodki i rozmemłany ziemniak :P Fuj! ;)

    • Aleksandra

      Haha, takiego określenia jeszcze nie słyszałam :) dla mie początkowy smak jest ok, potem te pozostałości ze śmierdzącymi skarpetkami trochę fuj :)

  • Pizza z mięsem z krokodyla??? jak to smakuje? Nie wiem czy się odważę spróbować :)

    • Asiu nie wiem dlaczego, ale umknął mi Twój komentarz sprzed kilku miesięcy, wybacz! :) Krokodyl był dla mnie bez smaku, ale o konsystencji jak kurczak :)

  • Wołowina z czekoladą – to musi być coś :D

    • Marysiu, nie zauważyłam komentarza początkując w disqsie jakiś czas temu :D Pierożek był pyszny i nie czułam mięsa!

  • Pingback: Aleksandra Kaliszan - Niebiański smak Sycylii | Aleksandra Kaliszan()

  • Może jestem dziwna, ale najchętniej spróbowałabym tego wszystkiego. Najdziwniejsze danie jakie jadłam – Percebes, czyli pąkle żyjące na skałach w Portugalii. Wyglądają trochę, niczym palce smoka, ale są przepyszne. Smakują oceanem.

    • O matttko! Właśnie sobie o tym poczytałam, wygląda fuuuj :D Jeśli smakują dobrze, to muszę spróbować, choćby z zamkniętymi oczami. :)

      • To prawda, wyglądają trochę przerażająco, a jeszcze tą nóżkę się zdejmuje i zostaje taki glut. Pycha! ;)

  • www.kasiaekiert.pl

    hahaha świetne!

  • Kurczę, ale egzotyki! Zupa z chleba i rodzynków brzmi dla mnie najmniej zachęcająco…
    Duriana jestem bardzo ciekawa, zastanawiam się po której stronie barykady bym się znalazła: pokochałabym czy znienawidziła? Kiedyś się o tym przekonam :)

    • Zupa była dziwna, ale smakowała jak jakiś zimny deser. :) Daj znać jak skosztujesz duriana! :)

  • Mi durian sam w sobie nie bardzo smakował, ale lody o smaku duriana już bardzo! :)
    A co najdziwniejszego jadłam? Hm, chyba to będzie ryba fugu, wodorosty w kształcie kuleczek nazywane „morskimi winogronami” i surowe, nigdy nie mrożone mięso tuńczyka :)

    • Chciałabym kiedyś spróbować fugu, nawet jeśli miałabym chwilę potem umrzeć. :D

  • Pingback: Rozmowa z Aleksandrą Kaliszan o doświadczaniu nowości w podróży - Wszystkiego kreatywnego!()

  • Diana

    Ale super. O wiekszosci dan nawet nigdy nie slyszalam. Mieso krokodyla to juz przekraczanie jakis granic – ciekawe wiec czy zjadlabys mieso kota, psa? Pozdrawiam i mam nadzieje, ze moje pytanie nie spodowuje u Ciebie spadku apetytu ;)

    • Hej! Przepraszam, że nie odpowiedziałam wcześniej na Twój komentarz dotyczący próbowania mięsa krokodyla, ale go nie zauważyłam! Krokodyl, to nie zwierzę udomowione, więc nie miałam oporów. Jeśli chodzi o mięso psa lub kota – nie spróbowałabym z własnej woli, tak samo jak koniny. :-) Te zwierzaki to dla mnie przyjaciele człowieka, więc jakoś nie mogłabym się przełamać.

  • To zdecydowanie nie jest wpis dla ciężarnych… Ojej! Ledwo przetrwałam hehe Podziwiam Cię za odwagę, bo dla mnie wiele z tych rzeczy byłoby nie do przejścia. Pozdrawiam :)

    • Werko, po pierwsze gratulacje i zdrówka! A masz jakieś zachcianki? :D Co z listy najbardziej Cię odrzuciło?

      • Dziękuję :) Po pierwsze Birramisù, ale jego i tradycyjnego bym nie przełknęła i czekolady z krwią, choć pewnie by mi dobrze zrobiła ;). Za to narobiłaś mi ochoty na cebulkę :D A jeśli chodzi o moje zachcianki, to połykam w ogromnych ilościach pomarańcze hehe