Kuchnia

Jabłkowe róże z ciasta francuskiego

Dziś upieczemy róże. Moje twórcze zrywy po wielu bezproduktywnych tygodniach mają różne oblicza: czasem piszę, innym razem pomagam znajomym urządzać wnętrza, pstrykam zdjęcia albo wyciągam sztalugę i maluję pola tulipanów. Obecnie wzięło mnie na pichcenie wizualnie ładnych rzeczy i odtwarzanie smaków, które poznałam w podróży. Doskonały sposób na wyciszenie się i zrobienie czegoś dobrego dla swojej głowy i zmysłów.

A Ty? Jaką masz pasję?

2 (10)

Ilość porcji: 6
Czas przygotowania: 20min.
Czas pieczenia: 40min.

Co potrzebujemy?

– foremki do muffinek
– rolkę ciasta francuskiego
– 2 jabłka
– dowolny dżem (użyłam maminych powideł jabłkowych bez cukru)
– cynamon (opcjonalnie)
– cukier puder i sitko

DSC01100

Krok 1

Rozgrzewamy piekarnik do 200°C.

Ciachamy jabłka na pół i kroimy w cieniuteńkie plasterki (im cieńsze, tym bardziej giętkie).

2 (2)

Krok 2

Tniemy ciasto francuskie na 6 równych pasków.

2 (3)

Krok 3

Smarujemy każdy pasek dżemem.

2 (4)

Krok 4

Układamy plasterki jabłka na górnej krawędzi każdego paska ciasta tak, by kawałki nachodziły na siebie.

Opcjonalnie: posypujemy cynamonem na całej długości.

2 (5)

Krok 5

Dolną krawędź ciasta naklejamy na jabłka.

2 (6)

Krok 6

Zaczynając od lewej strony, delikatnie zwijamy masę w ruloniki i wkładamy do foremek.

h

Krok 7

Zmniejszamy temperaturę piekarnika do 180°C i wkładamy foremkę na 40 minut.

Każdy piekarnik na inną specyfikę pieczenia – ja po 30 minutach uruchomiłam termoobieg i potrzymałam jeszcze 10 minut.

Tadaaam! Prawda, że piękne?

2 (7)

Krok 8

Wyciągamy różyczki z foremek na przeznaczone ku temu naczynie i przesiewamy delikatnie nad nimi cukier puder do uzyskania pożądanego efektu.

Smacznego!

2 (8)

2 (9)

W innych przepisach widziałam, że paski ciasta można dodatkowo posmarować masłem i skropić cytryną, by jabłka utrzymały kolor. Pominęłam te kroki.

Koniecznie dajcie znać, czy ciasto francuskie w takim wydaniu Wam się podoba i czy często z niego korzystacie do podobnych wypieków! :-)

 

Related Post

About

Nazywam się Ola Kaliszan i obecnie stacjonuję we Wrocławiu. Staram się żyć pozytywnie i kreatywnie, zarażając tym innych. Co jakiś czas udaję się w samotną podróż, by wyciszyć się w nowej rzeczywistości. Blog Chasing Colors to koloroterapia: tęczowe miejsca i potrawy pojawiają się tu, by Was cieszyć i poprawiać nastrój – szczególnie w chwilach, gdy w sercu lub za oknem przeważają demotywujące szarości.

  • Mniam! Piękne różyczki :)
    Moją pasją jest oczywiście gotowanie, wiem że może stanie przy garach nie brzmi twórczo ani górnolotnie, no ale cóż, lubię to i już :D

    • Ależ to jest bardzo twórcze! To sztuka! I niezwykły trening cierpliwości. :) A radość tych, dla których to robimy i którym smakuje daje kopa motywacji :) Prawda?

      • Oj cierpliwości to na pewno, szczególnie na początku tej przygody, bo później jest się już bardziej przystosowanym do napiętych sytuacji w kuchni typu, muszę zrobić 5 rzeczy na raz, albo ten krem w cale nie wygląda tak jak powinien :D Ale tak jak mówisz najlepszą nagrodą jest później uśmiech na ustach domowych degustatorów i moich przy okazji :D

  • Pingback: Przegląd tygodnia #12 - Rabarbarowo()

  • Róże wyglądają przepięknie! :) I na pewno tak smakują, uwielbiam dżemy, jabłka, ciasta francuskie :).

    Też lubię piec. Najczęściej wybieram łatwe i szybkie przepisy, ale zdarza się, że stawiam przed sobą trudniejsze zadanie. To fantastycznie uczucie, kiedy wyjdzie mi coś, co smakuje najbliższy. Sama rzadko jem słodkości ;).

    • Dziękuję Kinga! To prawda, największą przyjemnością jest gotować dla kogoś i gdy smakuje, to chce się żyć :) Także staram się nie jadać słodyczy :)

  • oj, oj, oj a co to za pyszności:)) wyglądają pięknie! ;)

  • Jakie to ładne. Chętnie wypróbuję. Warto jednak wieczorową porą poszperać w sieci ;-)

    • Cieszę się, że szperając trafiłaś tutaj :) Wypróbuj koniecznie, warto dla efektów smakowych i wizualnych :)