Kuchnia

Bakaliowe kosteczki z białej czekolady

Konsystencję mają cudownie mięciutką. Błogo rozpływają się w ustach. W zębach zaś chrupią kolorowe ziarenka, a kubki smakowe lewitują z rozkoszy wokół białej czekolady, natykając się na nowe smaki: słodko-kwaśną żurawinę, lekko słone pistacje, intrygujące pestki dyni…
uja

Z każdym gryzem coraz bardziej budzisz w sobie dziecko, które nie tak dawno beztrosko wysysało skondensowane mleko z tubki.

Jeśli nie tak, to jak inaczej może smakować niebo?

jj7

Ilość: 40 kosteczek

Czas przygotowania: 15 minut

Czas chłodzenia: 3h

ol


facebook
– 150g pistacji
– szklanka ekspandowanego prosa / ryżu / amarantusa
– garść dowolnych bakalii (u mnie pestki dyni)
– 4 tabliczki białej czekolady
– puszka mleka zagęszczonego


facebook(1)

14203439_10202030579321899_1654774690_o

1. W garnku na małym ogniu rozpuść czekoladę i wmieszaj mleko skondensowane.
2. Połącz wszystkie bakalie do uzyskania kremowej masy.
3. Wyłóż formę do ciasta folią aluminiową i rozlej w niej krem.
4. Przykryj płatem folii i przygnieć dłonią, by powierzchnia masy była płaska.
5. Pozostaw chwilę do wystudzenia i włóż na kilka godzin do lodówki.
6. Masa nie musi być bardzo twarda – chodzi o usyskanie struktury krówki.
7. Zdejmujemy folię i kroimy na kubiki.

ollllll

trrr

hhhhh

 


 

W życiu pada wiele pytań, na które czekolada przynosi odpowiedź.
~ Nigella Lawson

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Related Post

About

Nazywam się Ola Kaliszan i obecnie stacjonuję we Wrocławiu. Staram się żyć pozytywnie i kreatywnie, zarażając tym innych. Co jakiś czas udaję się w samotną podróż, by wyciszyć się w nowej rzeczywistości. Blog Chasing Colors to koloroterapia: tęczowe miejsca i potrawy pojawiają się tu, by Was cieszyć i poprawiać nastrój – szczególnie w chwilach, gdy w sercu lub za oknem przeważają demotywujące szarości.

  • Pamiętam z dzieciństwa takie sytuacje, że kiedy chciałam coś słodkiego, ale jednocześnie coś niecodziennego, mama brała kostki czekolady, kakao, cukier, mleko i ryż ekspandowany albo rodzynki i robiła blok czekoladowy. Takie wspomnienia sprawiają, że jeszcze bardziej za nią tęsknię, ale jednocześnie doceniam, jaką szczęściarą byłam, mając mamę, która uwielbiała gotować, piec, eksperymentować. Zawsze znalazła jakiś fajny przepis, że sprawić nam niespodziankę :).

    Nigdy nie jadłam takiego bloku czekoladowego z białej czekolady, ale wygląda genialnie! <3

  • Pingback: Aleksandra Kaliszan blog - Balolinki - zbiór ulotnych inspiracji #2 | Aleksandra Kaliszan blog()

  • świetny pomysł :) idealne do herbatki czy kawki

  • Obiecałam sobie, że do wyjazdu na wakacje nie będę jadła słodyczy, ale spróbowałam wyobrazić sobie ten boski smak i chyba pobiegną do sklepu po składniki. Perfekcyjne być muszą!

  • Melduję Gotowość

    Wszystko to co lubię najbardziej!

  • Bardzo pomysłowo, szybkie wykonanie, a ile smakowitej radości. :)

  • wyglądają jak małe poduszeczki szczęścia <3 Zaintrygowało mnie połączenie żurawiny i pestek dyni z białą czekoladą, nie próbowałam nigdy takiej kombinacji, a wygląda apetycznie :-) Ekspandowane ziarenka przypominają mi czekolady z dzieciństwa, z warstwą chrupaczy na dole, u góry czekolada. W sumie z tego, co pamiętam, to w biedronce nadal coś takiego jest :-)

    • Ojej, jaka śliczna nazwa „poduszeczki szczęścia” :) Bardzo lubię te czekoladki z ryżem, chyba firmy Nippon. :)

  • Nie przepadam za słodyczami, ale te kostki wyglądają rewelacyjnie!

    • Cieszę się, że tak wyglądają! Wow, chciałabym nie przepadać za słodyczami. :)

  • I po co tu zajrzałam?! Teraz będę musiała zrobić i tyć jakbym mało gruba była na kocówie ciąży :D

  • Jako alergik na kakao, kłaniam się w pas za ten przepis! <3

  • Kolejny raz jak wchodzę na Twojego bloga migają mi te kostki i nie mogę się na nie napatrzeć :D

  • Jak ona gotuje

    Biała czekolada <3

  • Chyba już wiem jak zaskoczyć męża niebanalnym deserem :-) Będzie do kawki w niedzielę. Mój mąż nie jada ciast ani ciasteczek, ale białej czekoladzie się nie oprze :-)

    • Na pewno wyjdą pycha, mam jeszcze bloczek w zamrażarce i czasem sobie podgryzam. :)