Nowa Zelandia

Nowa Zelandia – informacje praktyczne

Maorysi przed tysiącem lat przybyli na łodziach z wysp Polinezji i zatrzymali się na Wyspie Północnej. Tym, co zadziwiło ich na nowo odkrytym lądzie były rozległe, ciągnące się pasma chmur – stąd pierwsza nazwa kraju, Aotearoa, czyli Kraj Długiej Białej Chmury.

SAM_0920

Dwa światy

Na dalekich wyspach porozmawiamy z Maorysami – potomkami pierwszych osadników sprzed tysiąca lat oraz z Kiwi – rodowitymi Nowozelandczykami, których korzenie sięgają XVII w.

Historia Nowej Zelandii w wielkim skrócie tutaj.

Nienaruszona?

Nie do końca. To zbyt pochopnie użyte słowo. Od czasu, gdy na wyspy zaczęli masowo przybywać biali osadnicy, przywożone przez nich kontynentalne gatunki roślin i zwierząt zaczęły wypierać te endemiczne. Kiwi wolą wycinać spore drzewa paproci i sadzić w swych ogródkach sosny. Jedynie Maorysi trzymają się swoich wzorców, szanując Matkę Ziemię i swoje dziedzictwo.

Nowa Zelandia wydaje się być doskonałym miejscem na emeryturę, kiedy nic nie trzeba. Malownicze zielone wzgórza na Wyspie Północnej z pasącymi się nań owcami niezwykle odprężają. Można by osiedlić się na farmie, zająć pszczelarstwem i handlować maoryskim leczniczym specjałem – miodem manuka.

Srebrna paproć

Symbolem Nowej Zelandii jest srebrna paproć drzewiasta, która dorasta do 10m wysokości. Występuje w logo m.in. produktów spożywczych, przyświeca nowozelandzkiej armii, a rozwijający się pąk liścia o maoryskiej nazwie koru oznaczający życie, wzrost, siłę i pokój, znajduje się m.in. na logo linii lotniczych Air New Zealand.

SAM_0963

Pāua

Skarb Nowej Zelandii noszący maoryską nazwę. Mieszkał w niej niegdyś wielki jadalny ślimak, a teraz służy mi jako mydelniczka (choć ich wywożenie jest zabronione, ale ciii…). Wielobarwna muszla wykorzystywana jest do wyrobu biżuterii. Przywiozłam naszyjnik, spinkę do włosów i zakładki do książek.

SAM_0710

SAM_0712

Języki

Mimo, że Maorysi zawitali tam pierwsi, w okresie brytyjskiej kolonizacji przez długi czas posługiwanie się ich językiem było w Nowej Zelandii zakazane – dopiero od 1987r. Te Reo („ten język”) przypisano do języków urzędowych obok angielskiego i migowego. Język brzmiał dla mnie dość zabawnie i żałuję, że nie robiłam zdjęć znakom drogowym podczas samochodowych wycieczek – poza Matamata, gdzie mieści się sławny Hobbiton, były jeszcze: Mikimiki, Aka Aka, Pipiriki…

W Księdze Rekordów Guinessa znalazła się niewielka góra o wdzięcznej nazwie:

Tetaumatawhakatangihangakoauaotamateaurehaeaturipukapihi-maungahoronukupokaiwhenuaakitanarahu

czyli: Szczyt wzgórza, gdzie Tamatea, mężczyzna o wielkich kolanach, zdobywca gór, pożeracz ziemi i podróżnik grał na flecie dla swojej ukochanej.

SAM_0611

Lądowanie

Po obejrzeniu nietypowego filmiku o zasadach bezpieczeństwa na pokładzie, długim locie i spektakularnym podchodzeniu do pasa startowego w Auckland nad archipelagiem barwnych wysepek, pożegnałam się z gronem z niezwykle pogodnych młodzieńców w japonkach i szortach i ruszyłam do biura imigracyjnego:

Kia ora! Gdzie jest pani bagaż? – zdziwiony urzędnik straży granicznej przywitał mnie po maorysku i zlustrował od stóp do głów.

– Mam tylko podręczny – okręciłam się wokół własnej osi, co musiało wyglądać zabawnie, bo grupa Azjatów stojąca za mną w kolejce ze stosem wypchanych walizek na wózku wybuchnęła rechotem. Panu w mundurze nie było do śmiechu i z poważną miną zadawał dziesiątki szczegółowych pytań dotyczących mojej podejrzanej wizyty w jego kraju, w czym nie pomogła nawet legitymacja pracownika linii lotniczych.

– Na koniec świata z małym plecakiem?! Jak to? Co zamierza pani tutaj robić?

– Korzystam z możliwości, jakie daje mi moja praca i postanowiłam odwiedzić ciocię.

– A kim jest ciocia? Nazwisko, adres, data urodzenia, zawód?

– Umm… Ostatni raz widziałyśmy się 20 lat temu, ale chyba wciąż jest weterynarzem – urzędnik zaczął coś sprawdzać w systemie. Po długiej chwili mruknął:

– Tak. Napisała artykuł naukowy o epidemiologicznych aspektach nadczynności tarczycy u kotów. Możesz iść.

img-2281156-1-smiley_huh_sticker-r02c095ab6935456084901f4b24117e98_v9waf_8byvr_512

913996_10152815798255472_949545257_o

Maorysi

Małym lokalnym samolocikiem doleciałam do miasteczka Palmerston North. Po wyjściu z hali przylotów zobaczyłam pole wiatraków i postawnego śniadego człowieka w garniturze z wytatuowaną tajemniczymi wywijasami twarzą. Nie sądziłam, że współczesność tak dobrze może łączyć się z rdzenną kulturą. Malunki noszące nazwę moko symbolizują status społeczny i historię plemienia, z którego wywodzi się rodzina. Wykonywane są nożem i dłutem z zęba rekina.

Więcej o maoryskich tatuażach tutaj.

Kraina Teletubisiów

Mojemu wewnętrznemu dziecku jest do nich bliżej niż do Tolkiena, wybaczcie. ;-) Prawda, że podobnie?

SAM_0766

SAM_0896

SAM_0742

SAM_0613

SAM_0617

SAM_0913

SAM_0947

SAM_0942

SAM_0966

SAM_0772

About

Podróżuję w pojedynkę i tropię kolory w otoczeniu. Tęczowe miejsca i potrawy pojawiają się tu, by Was cieszyć i poprawiać nastrój – szczególnie w chwilach, gdy w sercu lub za oknem przeważają demotywujące szarości.