TO I OWO

Kolorowe inspiracje od Czytelników i książki godne polecenia.

Kolory lubię od zawsze: zarówno w postaci wyrazistych akcentów w przepełnionych bielą wnętrzach, jak i na tkaninach w różnokolorowe groszki lub paski, choć już nosić ich raczej nie wypada. Lubię kolorowe inspiracje. Kolorowo mam też w głowie: moja życiowa szklanka jest zwykle do połowy pełna, a wewnętrzne dziecko zachwyca się drobiazgami, uwielbia żelki i marzy o locie balonem.

Poprzedni rok nie sprzyjał pielęgnowaniu optymizmu: jesienno-zimowa aura przeciągająca się w nieskończoność, niskie ciśnienie, bezsenność i stres. Wychodząc temu naprzeciw, postanowiłam umilać sobie ponure poranki tęczowymi kanapkami i owsiankami oraz spacerami po kolorowych zakamarkach różnych miast, dzieląc się tym przy okazji z Wami.

Zauważyłam, że bardzo polubiliście moje kolorowe inspiracje. W ostatnim czasie zaczęły się dziać rzeczy niezwykłe – coraz częściej przesyłacie mi zdjęcia tęczowych miejsc i smakołyków pisząc, że trafiając na nie, od razu kojarzy Wam się to z Chasing Colors.

KOLOROWE INSPIRACJE OD CZYTELNIKÓW

Ola z Thief of the World podesłała mi niedawno migawkę kolorowych elewacji ze swojego wakacyjnego pobytu w Phuket.

© thiefoftheworld.me

Jakiś czas później Marina Furdyna dała mi cynk o istnieniu tęczowych schodów zwanych Wężem Światła. Znajdują się w dzielnicy Villa el Salvador w Limie i pomalowane zostały przez artystę o pseudonimie Xomatok.

© thisiscolossal.com

Dawid, autor witryny Świat według Hegemona napisał ostatnio, że mój post o najbardziej kolorowych miejscach we Wrocławiu zainspirował go do fotografowania barwnych zakątków w Łodzi.

Małgosia z bloga Zaraz Wracamy przysłała natomiast zdjęcie tęczowego Halls’a prosto z mojego ukochanego miasta tętniącego kolorami – chilijskiego Valparaíso. Napisała, że widząc opakowanie, od razu pomyślała o mojej stronie.

© zarazwracamy.pl

Parę tygodni temu dotarła do mnie paczka od Our Little Big Adventures z herbatą ze Sri Lanki – choć pozornie nie jest zbyt kolorowa, to przybyła wprost z kraju przepełnionego intensywnymi barwami, które Adrian i Kaja uchwycili na swoich niesamowitych filmach.

A w ramach erasmusowego spotkania po latach otrzymałam od Justyny pyszną tęczową herbatę z ziół oraz żelki.

Dziś ta strona to nie tylko wspomnienia z podróży, ale i misja, by mimo szaroburej aury i kiepskiego nastroju dostrzegać jak najwięcej pozytywnych barw w otoczeniu, zarówno w znaczeniu dosłownym, jak i w przenośni – bo nie wszyscy posiadają tę umiejętność skupiając się na negatywnych informacjach i ciągle na coś narzekając. Dziękuję, że mi w tym pomagacie i liczę na więcej!

KSIĄŻKOWE INSPIRACJE

W ostatnim czasie, nasłuchując deszczu bębniącego o parapet, miałam okazję przeczytać sporo ciekawych książek. Chciałabym podzielić się dwiema z nich, bo sądzę, że mogą przypaść do gustu również i Wam.

I cóż, że o Szwecji, Natalia Kołaczek

Mówi się, że książki nie ocenia się po okładce, ale spoglądając na nią, od razu wiedziałam, że musi być dobrze – przecież jest prawie tęczowa! Jakiś czas temu Piotr z Confessions of a lost Traveller zapytał czy lubię Szwecję, bo ma dla mnie coś fajnego. Jako, że uwielbiam Sztokholm i Dzieci z Bullerbyn, odpowiedź była rzecz jasna twierdząca i parę tygodni później otrzymałam paczuszkę z Wydawnictwa Poznańskiego, w której zakochałam się od pierwszego wejrzenia.

Natalia Kołaczek, autorka strony Szwecjoblog, jest skandynawistką, tłumaczką i tak jak ja, uwielbia Muminki, koty i kawę. I cóż, że o Szwecji jest ogromną dawką ciekawostek o Szwedach, ich mentalności oraz stereotypach. Czyta się ją łatwo i szybko. Autorka rozbudziła we mnie ochotę na ponowne odwiedziny w kraju czerwonych, drewnianych domków, by spojrzeć na ten skandynawski naród z innej perspektywy.

Jak spełniać marzenia? Michał Maj

W przypadku powyższej przesyłki też nie miałam pojęcia, co przywędruje do mnie w kopercie. W grudniu Ania, autorka bloga Nieidealnaanna.com, zorganizowała konkurs, w którym udało mi się wygrać jedną z nagród-niespodzianek. Ku mojemu zaskoczeniu otrzymałam wymarzoną książkę autorstwa jednego z moich ulubionych blogerów podróżniczych.

Michał Maj (Życie Jest Piękne) stworzył wspaniały tekst, w którym zachęca do spisania listy marzeń i dążenia do ich spełniania; działania i nie poddawania się mimo niepowodzeń. Podczas lektury Jak spełniać marzenia? Spróbuj niemożliwego kłębiło mi się w głowie mnóstwo pytań. Niespodziewanie na kolejnej stronie znajdowały się na nie odpowiedzi w formie praktycznych Q&A – świetny pomysł i wyczucie potrzeb czytelnika! Polecam tę pozycję tym, którzy potrzebują motywującego kopa i lubią podróżnicze opowieści.


Jeśli jeszcze nie wysłuchaliście audycji z moim udziałem, zapraszam na stronę Podróży z Radiem RAM, gdzie opowiadam o Wyspie Wielkanocnej, swojej pracy i najbliższych planach podróżniczych.

Zapisz