TO I OWO

Jak pokonać strach – rzecz o przełamywaniu lęków i sięganiu po więcej.

Choć uwielbiam latać samolotem i wyglądając przez okno wyobrażam sobie, że siedzę na chmurach niczym Muminki, panicznie boję się dużych wysokości i przechodzenia przez mosty. Jak pokonać strach? Paradoksalnie, pierwszą rzeczą jakiej wyszukuję w nowych miejscach, to punkty, skąd można zobaczyć krajobraz z góry i z obu brzegów rzeki. To moja strategia na pokonywanie lęków.

Chciałabym podzielić się z Wami ważnymi dla mnie momentami na wysokościach, które wiążą się z podejmowaniem wyzwania, walką i osobistymi sukcesami. Mimo drżących kolan, warto czasem przemóc się i stanąć na krawędzi – dosłownie i w przenośni – by dostać nagrodę w postaci nowej perspektywy na świat. Nie chodzi tu wyłącznie o piękne widoki. To także zachęta do tego, by nie wycofywać się, nie zawracać z obranej w życiu ścieżki i odważyć się sięgać po zamierzony cel.

„Wszystko, czego pragniesz, jest po drugiej stronie strachu.”
Jack Canfield

9

Ryga

Stolica Łotwy, to wyjątkowa dla mnie przystań. To symboliczne przekroczenie mostu odwagi, na który prawie się nie zdobyłam – zostałabym w domu, gdyby nie impuls. Kraje Bałtyckie były celem mojej pierwszej samotnej podróży w życiu (prawie 10 lat temu bez smartfonów ułatwiających kontakt i wskazujących drogę, bez ogólnodostępnego WiFi, bez blogowania) i zarazem pierwszy pobyt na couchsurfingu.

Po wyjściu z samolotu dotknęłam betonowej płyty lotniska nie wierząc, że się udało. Moi gospodarze zabrali mnie wtedy na kolację do restauracji na dachu, gdzie mimo strachu przed tym, ile metrów nad ziemią się znajduję, napawałam się ciepłym letnim wieczorem w otoczeniu dziesiątki kominów i wież kościołów. To symboliczna chwila dziejących się marzeń.

10

Kolonia

Wymiana studencka w Niemczech. Pojechałam zwiedzić sąsiadującą z Essen Kolonię i chciałam zobaczyć miasto z obu brzegów Renu. Szłam bardzo wolno, betonowe podłoże drżało, mijali mnie przechodnie i biegacze, a ja robiłam zdjęcie stojąc dokładnie po środku, myśląc o nadchodzącej śmierci w zimnej wodzie, gdzie nikt mnie nie znajdzie.

Bardzo się bałam, ale zrobiłam to!

8

Landschaftspark Duisburg-Nord

Park krajobrazowy w Duisburgu będący niegdyś hutą żelaza to miejsce niezwykłe, które warto odwiedzić w Nadrenii Północnej-Westfalii, najlepiej wieczorem zabierając latarkę. Śmiało (lub mniej śmiało w moim przypadku) można wspinać się bez przewodnika na podświetlone na różne kolory konstrukcje przemysłowe, których wysokość jest imponująca. Wybrałam się tam z przyjaciółkami – one o dziwo bez przeszkód pokonywały kolejne metalowe stopnie i ciemne korytarze, a ja kurczowo trzymałam się poręczy i narzekałam niemiłosiernie.

Strona internetowa parku tutaj.

dscf7725-kopia

dscf7715-kopia

Nepal

Odbywając fragment treku wokół Annapurny, w Ghasa pewnej chwili nieoczekiwanie ścieżka skończyła się i stanęłam oko w oko z wiszącym mostem. Zapewniano mnie, że jest bezpieczny, bo od lat służy bez szwanku mieszkańcom miasteczka, turystom oraz licznym stadom zwierząt, więc jest w stanie sporo udźwignąć. Marzyłam o tym, by móc zawrócić. Po tym, jak przez most przeszło rzędem kilka koni, postawiłam pierwsze kroki, ale czując kołysanie, skuliłam się i przeszłam tę odległość na czworaka. Przez dłuższą chwilę musiałam posiedzieć na piachu, by uspokoić kołatanie serca i dojść do siebie.

nepalbridge

Kilka dni później przy świątyni Namo Buddha, góry odwdzięczyły się niezapomnianym zachodem słońca, przy którym wraz z nastoletnimi mnichami napotkanymi na drodze robiliśmy sobie wzajemnie zdjęcia.

dsc07052

dsc07043

Brno

W drugim co do wielkości czeskim mieście znajduje się w wiele pubów na dachach i punktów widokowych, takich jak: Zamek Špilberk, plac wokół Katedry Świętych Apostołów Piotra i Pawła, bar Sunset, czy wapienne wzgórze Hády.

Dla mnie najbardziej wyjątkowe miejsce w Brnie, to wieża kontroli lotów, którą miałam szansę odwiedzić w pierwszym tygodniu swojej ówczesnej pracy. Mogłam zobaczyć i posłuchać, jak kontrolerzy kierują maszyny do lądowania. Wymaga to niezwykłej precyzji i skupienia.

W tym momencie na wieży, wpatrując się w tatuaż kontrolera, po raz pierwszy od przeprowadzki do Czech poczułam, że przenosząc się do innego kraju z dala od bliskich podjęłam właściwą decyzję i że będzie to dla mnie wspaniała przygoda. Intuicja nie zawiodła.

zdjecie1592

16

Hongkong

Pierwszy lot poza Europę solo, pierwszy w życiu jetlag. Balkon na 25 piętrze u moich gospodarzy. Ciężko było nie patrzeć w dół pałaszując śniadanie. Miałam wielu sąsiadów. Bardzo wielu sąsiadów.

17-2

Wzgórze Wiktorii, na które można wspiąć się lub wjechać kolejką. Wystarczyło kilkuminutowe opieranie się o betonowy mur, za którym znajdowała się zalesiona przepaść, by stworzyć sobie w głowie koszmarne projekcje przyprawiające o mdłości. Dla takiego widoku było warto.

18

1098243_10153123313290472_1374149724_n

Sztokholm

Taras widokowy na wieży ratusza oferuje wspaniałe widoki na Gamla Stan, czyli Stare Miasto. Otoczony jest dookoła siatką, która tworzy barierę ochronną dla potencjalnych samobójców, a ja dzięki temu czułam się trochę bezpieczniej.

6

Kolejną z wysokościowych atrakcji w mieście jest możliwość wjechania na górę w kulce SkyView. Widok nie jest oszałamiający, ale zawsze chciałam znaleźć się w takiej bańce. Bilet kupiłam wcześniej i mimo strachu, żal mi było wydanych pieniędzy, więc zdecydowałam się wsiąść.

4

Helsinki

W Helsinkach można poopalać się na dachu… kościoła. Kościół Temppeliaukio, czyli Skalny Kościół zbudowany w 1969 należy do najpopularniejszych obiektów architektonicznych Finlandii. Wygląda, jak statek kosmiczny, ale atmosfera wnętrza z chóralną muzyką i cieniami padającymi na ziemię, jest niesamowita. Kopuła nie jest bardzo wysoka, ale ze względu na osobliwość miejsca, nigdy tego pikniku nie zapomnę.

12

dscf1444

Tokio

W Japonii lubię wszystko i na pewno jeszcze tam wrócę. Planując pierwszą wizytę w krainie ramenem płynącej, marzyłam o noclegu w hotelu Hyatt, by siedząc na parapecie poczuć się jak bohaterka filmu Lost in Translation, ale cena za noc mnie przerosła.

Metropolitan Government Building oferuje bezpłatny taras widokowy. Mimo, że obserwuje się imponującą metropolię i górę Fuji przez szyby wielkich okien, czułam się bardzo niepewnie będąc kilkaset metrów nad ziemią.

22

Nowa Zelandia

Wraz z ciocią, która mieszka tam od lat, wzięłyśmy udział w górskim rajdzie w pobliżu Palmerston North na Wyspie Północnej. Myślałam, że chodzi tylko o góry – o, jakże się myliłam! Wędrówka nad wąwozem obejmowała kilkanaście starych mostów kolejowych, gdzie trzeba było przechodzić przez ażurowe szczebelki patrząc na bagna i mokradła znajdujące się w dole. Podejścia zajmowały dużo czasu i wymagały cierpliwości od współtowarzyszy.

Posty o Nowej Zelandii tutaj.

SAM_0877

sam_0853

W nagrodę dane mi było po raz pierwszy zobaczyć czarne łabędzie.

sam_0870


To podsumowanie kilku swoich Everestów pokazuje mi, szczególnie podczas obecnego spadku motywacji, że warto mieć odwagę, by sięgać po to, co znajduje się po drugiej stronie.

„Każdego dnia rób jedną rzecz, której się boisz.” Eleanor Roosevelt